Zakłady tenisowe: Startuje WTA Finals 2019

października 8, 2019

27 października rozpoczyna się tegoroczny turniej WTA Finals. Potrwa równiutki tydzień, bowiem zakończy się 3 listopada. O tytuł na kortach Shenzhen Bay Sports Center powalczy osiem czołowych tenisistek globu. Zakłady tenisowe czas zacząć!

 

WTA Finals 2019: Kto zagra?
Walka o udział w turnieju WTA Finals 2019 jest ciekawa. Póki co znamy nazwiska sześciu pewnych udziału zawodniczek – to Ashleigh Barty, Karolina Pliskova, Naomi Osaka, Simona Halep, Bianca Andreescu i Petra Kvitova. Oczywiście kryterium udziału w imprezie kończącej zmagania tenisistek w danym sezonie jest ranking WTA. Blisko kwalifikacji są obecnie Elina Svitolina i Serena Williams, ale ostatniego słowa nie powiedziały Kiki Bertens i Belinda Bencić. Niezależnie od ostatecznego składu turniej WTA Finals zapowiada się ekscytująco i obstawianie go w zakładach tenisowych będzie dużą frajdą.

Zakłady tenisowe: Kto faworytką turnieju?
Na pewno wskazanie faworytki turnieju WTA Finals będzie bardzo trudnym zadaniem. Ostatnio światowa czołówka w tenisie pań nie ma wyraźnej dominatorki. W tym roku turnieje wielkoszlemowe wygrywały Naomi Osaka, Ashleigh Barty, Simona Halep i Bianca Andreescu. Serena Williams znów potrafiła dochodzić do finałów, ale te przegrywała. Tytułu bronić może za to Svitolina, która zwyciężyła WTA Finals 2018. Wtedy w finale pokonała Sloane Stephens. Możemy spodziewać się wysokich kursów w zakładach  tenisowych.

WTA Finals: Serena po raz szósty?
Serena Williams zna doskonale smak zwycięstwa w WTA Finals. Wygrywała ten turniej w 2001, 2009, 2012, 2013 i 2014 roku. Jeśli wystartuje również w tym roku, będzie miała okazję po raz szósty triumfować. Lepsza jest tylko Martina Navratoliva (8 zwycięstw). Raz w WTA Finals mieliśmy okazję do polskiej radości – w 2015 roku turniej zwyciężyła Agnieszka Radwańska, która w finale okazała się lepsza od Petry Kvitovej. Póki co inne Polki nie mają szans na miejsce w czołowej ósemce rankingu WTA, ale może w przyszłości to się zmieni. Póki co pozostanie nam emocjonowanie się rywalizacją innych pań w chińskim Shenzhen.